W Obornikach Śląskich padał największy deszcz jaki odnotowano na Dolnym Śląsku. Przez kilka godzin spadło 80 litrów wody na metr kwadratowy gruntu. To ilości opadów niespotykane w naszym mieście od lat.
O trudnej sytuacji w naszej Gminie w komunikatach informuje Wojewódzki Zespół Zarządzania Kryzysowego. Przez region przeszła silna strefa burzowa. Odnotowano lokalne podtopienia.
Pierwsze zgłoszenie Straż Pożarna otrzymała w środę o 4:58 rano. Do godziny 10:51 strażacy interweniowali 28 razy. Najczęściej jednostki OSP były wzywane do wypompowywania wody z piwnic. Konieczna była również interwencja na stacji benzynowej przy ulicy Wrocławskiej. Duże ilości wody zgromadziły się na skrzyżowaniu ulic Ciecholowickiej i Wrocławskiej oraz w innych niżej położonych częściach miasta.
Wyjątkowo duże ilości wody spłynęły z masywu „Grzybka” do stawów przy ulicy Wyszyńskiego. Oba stawy wypełniły się maksymalnie.
Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej przekazał, że woda z opadów spływa obecnie rowami do rzek, co powoduje wzrosty stanów wód do średnich i miejscami wysokich.
Wodna przepływająca małymi rzeczkami w Zajączkowie, Lubnowie i Kuraszkowie utrzymuje się w korytach.
Jednostki OSP z Gminy Oborniki Śląskie zostały wezwane do pomocy w Świerzowie i w Kopaszynie (Gmina Prusice). W tych miejscowościach sytuacja hydrologiczna jest poważna.
W Gminie Oborniki Śląskie nie odnotowano poważnych awarii i wyłączeń prądu.
Według prognoz IMGW, najgroźniejsza strefa opadów powinna opuścić Dolny Śląsk do godzin wieczornych w środę. Na czwartek, 16 lipca, zapowiadane są już tylko słabsze opady, głównie w rejonach podgórskich.